Rodzina kształtuje naszą osobowość? - Gaja - Karolina Wójciak - recenzja

 

                      Skończyłam (niestety) swoją przygodę z serią Powrót Karoliny Wójciak. Cóż to było za spotkanie. 

 


 

         Dwie pierwsze części, to istny rollercoaster, natomiast Gaja już trochę spokojniejsza, to rozwiązanie wszystkich nagromadzonych tajemnic i zagadek we wszystkich trzech częściach. Powiem szczerze, czytałam ja bardzo powoli, nie wynikało to jednak z tego, że coś było z nią nie tak, wręcz przeciwnie, chciałam to przeciągać jak najdłużej, bo żal mi było rozstawać się z bohaterami powieści.

       Cykl jest poświęcony trudnym tematom, przemocy domowej i chorobie alkoholowej. Czytając, czasami zadawałam sobie pytanie: Ile jeszcze można wytrzymać z takim ojcem czy z taką matką? Jak się okazuje, wiele. I wiem, że osoby, które borykają się z takimi problemami, wiele wytrzymują, upokorzeń, bólu, smutku.

Autorka pokazuje nam tu również, jak trudne jest, podjecie odpowiedniej decyzji i jak trudno odciąć się od całej tej sytuacji, nauczyć się, żeby nie bronić osoby, która czyni nam zło, tylko bronić siebie.

            Tom trzeci jest w zasadzie w całości poświęcony Gai i jej matce, która jak się okazuje nie do końca, jest prawdomówna. Co tu się działo, kiedy po kolei odkrywamy kolejne karty, okazuje się, ze nie wszystko jest tak, jak nam się wydaje. Nieprawdopodobne ile złą można wyrządzić swoim postępowaniem. Czy Gai uda się podnieść po tych wszystkich traumatycznych wydarzeniach?

Co z Ernestem? Ernest jest w Afganistanie, fragmenty z nim związane to zajmujące sceny sensacyjne, strzelanie, walka o przetrwane w wojennych warunkach, walka ze swoimi myślami.

Pozostaje mi powiedzieć tylko jedno. Musicie to przeczytać!

***

Mam zamiar kupić inne książki Karoliny, może ktoś coś już czytał? Co polecacie?

Wasza Janielka






Komentarze