Książka, która zaskakuje -Karolina Wójciak -Bruno

 

Wreszcie przeczytałam. Jakie to było dobre. Czytało mi się

 błyskawicznie. To powieść pełna tajemnic i emocji. Bardzo 

prawdziwa życiowa. 

 

 



Czytałam ją z zapartym tchem, czekając, co będzie dalej. Bardzo szczera, wywołująca spore emocje. U mnie złość mieszała się ze współczuciem i bezradnością, wściekłość i niemoc, bo wiem, że takie sytuacje mają miejsce.

„Bruno” to powieść, która nie pozwala nam na to, żeby pozostać wobec niej obojętny. Zmusza do zatrzymania się. W nie wyjaśnionych okolicznościach zaginął chłopiec. Jego rodzina, jest załamana, ich świat wywraca się do góry nogami. Po 10 latach chłopak odnajduje się szczęśliwie. Czy jednak jego powrót nie jest do końca najłatwiejszy? To szok dla rodziny, przyjaciół. Czy Bruno odnajdzie się w tej dla niego nowej rzeczywistości? Co się z nim działo przez te dziesięć lat? Jakie rodzinne tajemnice poznamy przy okazji powrotu chłopaka?

Mówię wam, to jest petarda. Dawno już żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Cieszę się bardzo, że czekają mnie jeszcze dwa spotkania z bohaterami powieści. Cykl składa się z trzech książek. Super, bardzo się ciesze.

A wy jesteście już przed lekturą Bruno? A może po? Jak wrażenia?

Jeśli nie czytaliście, polecam bardzo.

 





Komentarze

Publikowanie komentarza