Kraina Zeszłorocznych Choinek - Joanna Szarańska - recenzja książki

 

Wiecie, gdzie trafiają choinki po świętach?



Kraina świątecznych choinek kolejna świąteczna propozycja, tak wiem, że już po świętach, no cóż, nie dałam rady przed. Książka jest jednak tak urokliwa i przecudna, że warto po nią sięgnąć nawet po świętach. To było moje pierwsze spotkanie z powieściami Joanny Szarańskiej. No cóż… czy było udane?

Powieść zaczyna się bardzo niewinnie, dziadek, który opowiada swojemu wnuczkowi magiczna świąteczną baśń o krainie, do której trafiają choinki po świętach. Chłopiec jest zasłuchany i zauroczony opowieścią. Nie ukrywam, że mnie tez ona zachwyciła.

Dalej to już jest tak w zasadzie normalnie, czyli życiowy miszmasz. Raz dobrze, raz źle. Mamy tu sporą ilość bohaterów, ich losy są jednak ze sobą w jakiś magiczny sposób poplątane. Czasami to poplątanie jest jeszcze z zaprzeszłych lat. Losy Heleny i Józefa, Doroty, a nawet małego chłopca, któremu dziadek Bonifacy opowiada o Krainie zeszłorocznych choinek, pięknie się ze sobą łączą, żeby w kulminacyjnym momencie odkryć wszystkie tajemnice.

Polubiłam wszystkich bohaterów, bardzo trudno było mi się z nimi rozstawać. Jednak to, co najpiękniejsze w książce pozostanie jeszcze na długo. Przede wszystkim opowieść o choinkach, już teraz wiem, że kiedyś wykorzystam ją, żeby opowiedzieć o tym magicznie przecudnym miejscu moim wnukom (mam nadzieję, że będę je kiedyś miała). Wybaczanie, to ważny temat w powieści, warto czasami, nawet po wielu latach, albo po kilku chwilach, przyznać się do błędu, wybaczyć, znowu być razem.

Przeczytajcie, to naprawdę bardzo piękna historia. To nie ma znaczenia, że już jest po świętach, przecież to tylko od nas zależy jak, długo będziemy celebrować ten piękny czas, jakim są święta Bożego Narodzenia. Bo one są w nas, nie na stole, który ugina się pod milionem potraw. Miłego świętowania wam życzę z przecudowną książką.

Komentarze