Chodź za mna -Joanna Opiat - Bojarska- książka z zakończeniem wow.

 Moje pierwsze spotkanie z moją imienniczką Joanną Opiat-Bojarską. Jesteście ciekawi czy było fajne? To akurat thriller, lubię ten gatunek literacki, więc spotkanie powinno być udane. 

 

 



            Zaczniemy tym razem od bohaterów, bo oni są tu bardzo charakterystyczni i wyraziści. Artur jego polubiłam od razu. Cichy, niewidoczny, a jednak potrzebny i rozumiejący więcej niż nam się wydaje. Jacek, ten zły. Niewierny mąż, taki facet, który martwi się tylko o siebie. Nie lubiłam go. I kobieta Ewa. To akurat ta bohaterka, którą niby lubimy, ale denerwuje nas czasami, czyli życie. Ewa ma profil na Instagramie, jest na nim idealna. Jej życie to liczby. Liczby polubień, liczby nowych obserwatorów. Jak wiadomo życie na insta to ułuda, ale jak wygląda to prawdziwe to już zupełnie inna bajka. W zasadzie fabuła powieści kręci się wokół tej trójki ich skomplikowanych relacji, jednak autorka postanawia dodać na koniec jeszcze jednego, niewiernego męża, sadystę. 

         Fabuła początkowo bardzo spokojna, szybko się rozkręca, coraz więcej wiemy o bohaterach o ich świecie, ma to olbrzymi wpływ na nasze odczucia. Jak to bywa w thrillerach, powinien towarzyszyć nam niepokój. I tak jest, od samego początku coś tu jest nie tak. Coś, co nas niepokoi, nie pasuje, coraz więcej pytań, które sobie zadajemy. Pytań, na które nie znamy odpowiedzi, a autorka cóż zdradza nam te odpowiedzi bardzo powoli.

           Rozdziały pisane z perspektywy każdego bohatera naświetlają nam różne punkty widzenia, różne relacje między bohaterami. Wiele nam się wydaje, ale w zasadzie nie jesteśmy pewni czy to się nam wydaje, czy to prawda. 

       Zakończenie. Zaskoczenie, niedowierzanie. Polecam

Komentarze