C.L. Taylor -Nieznajomi - recenzja

 

„Nieznajomi” C.L. Taylor, to niestety nie jest mega trzymający w napięciu thriller, zakończenie nie wbija w fotel. Jest jednak coś, co lubię w tych powieściach, genialnie skonstruowana intryga. 

 


Mamy tu historie trójki zupełnie obcych sobie osób. Alice kobieta przed pięćdziesiątką, po przejściach, jej dorosła już córka namawia ją, żeby w końcu zaczęła umawiać się na randki, Ursula pracuje jako kurierka, która przeżyła tragedię, co doprowadziło do kleptomanii. Ta niedogodność bardzo utrudnia jej życie. Gareth, ochroniarz z galerii Meads, kawaler, który mieszka ze swoją matką, która ma coraz dotkliwsze objawy demencji. Mężczyzna ma obsesje na temat ojca, który zaginął w górach, nigdy nie został odnaleziony, więc cały czas istnieje cień nadziei, że może jeszcze żyje. Każda z tych osób ma swoje problemy i tajemnice. Co zatem może ich łączyć? Czy poradzą sobie ze swoimi traumami?

Książka została przypisana do gatunku thriller psychologiczny i tu nie nastawiałby się na jakieś specjalne napięcie czy niemożność oderwania się od lektury. Może psychologiczny, autorka bardzo skupiła się na problemach bohaterów, ich przemyśleniach i wątpliwościach. Dziwaczny związek, samotność, która trochę przytłacza, kleptomania. Postacie są dość barwne i dopracowane. Każda z postaci ma jakąś tajemnicę, którą ukrywa, której czytelnik jest ciekawy i z niecierpliwością czeka na jej wyjawienie.

Akcja powieści jednak pozostawia wiele do życzenia, muszę przyznać, ze były momenty, w których najzwyczajniej w świecie się nudziłam. Pod koniec akcja przyśpiesza i tu już było ok. Podsumowując „Nieznajomi” to bardziej obyczajowa książka lub dramat z lekkimi elementami psychologicznymi, na pewno nie nazwałabym tego thrillerem. Warto po nią sięgnąć, czyta się dobrze, a te słabsze momenty. Po prostu trzeb je przetrwać, może chwilę odpocząć i wrócić.

Komentarze