Kobiety, kto je zrozumie? - Nagła zmiana planu -Ewelina Miśkiewicz - recenzja

 

                    Kobiety! Kto je zrozumie? Odpowiedź jest bardzo prosta tylko kobieta. Kiedy kobieta jest szczęśliwa? Tylko wtedy kiedy robi to co chce, kiedy wybiera to co jest dla niej dobre. 

 

 


 

                    Lena ma 35 lat, właśnie posypało się jej małżeństwo z Pawłem. Po rozwodzie próbuje wszystko poukładać sobie od nowa. Nie ma na to zbytnio ochoty, bo nadal kocha męża, nie potrafi się od niego uwolnić. Pewnego dnia Lena wybiera się na wesele, z facetem, który jej nie odpowiada zupełnie, no ale się zgodziła, więc musi iść. Tam poznaje Karola. Kiedy okazuje się, że nadają na tej samej fali, zaczynają się do siebie zbliżać. Rozmowy są coraz dłuższe. Tylko czy na pewno wszystko jest tak cudowne jak podczas rozmów?


            Ta powieść to perypetie Leny, która porzucona przez męża, zaczyna być adorowana przez trzech mężczyzn. Byłego męża Pawła, Michała jej pierwszy chłopak, Karol mężczyzna poznany na weselu. No i wiecie, jak to jest, co za dużo to nie zdrowo. Nie ma to jak jeden, sprawdzony... Tylko czy na pewno? Kogo wybierze Lena?

Dla mnie jednak jest to przede wszystkim książka o przyjaźni. Cztery przyjaciółki, każda ma swoje problemy, jednak kiedy trzeba, potrafią rzucić wszystko i biec na pomoc. Wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć. Autorka pokazała tu bardzo pozytywny obraz przyjaźni. Nie jest wyidealizowana, jest prawdziwa, taka bardzo namacalna i realna. Bardzo podobał mi się ten wątek. Mamy tu zatem przyjaźń, miłość, życiowe rozterki i dylematy, to cudowny zestaw, żeby powstała świetna książka obyczajowa.


                  Książkę czyta się bardzo fajnie, krótkie rozdziały i bardzo lekki i przyjemny język, sprawia, że czyta się ja z ogromną przyjemnością i bardzo szybko.

Bohaterowie są bardzo zróżnicowani, w zasadzie polubiłam wszystkie dziewczyny, choć Lena czasami mnie irytowała ze swoim niezdecydowaniem i tym, że sama nie wie, czego chce. Bo tak w zasadzie chciałby i zjeść i mieć ciastko. Jak wszystkim wiadomo, tak się nie da, trzeba wybrać. Na szczęście końcówka pokazała, że kobieta jednak potrafi podejmować rozsądne decyzje i wie, czego chce.

              Jest to idealna książka na weekend. Ja bardzo przy niej odpoczęłam. Cieszę się w sumie, że nie było w niej jakoś wiele emocji, bo wiecie, takie książki z ogromem emocji są cudowne, tyle tylko, że ja przy nich nie odpoczywam, bo jeszcze długo potem się po nich rozmyśla.

Ta jest super, lekka, łatwa, przyjemna.




Komentarze