Miłość szuka właściciela -Abby Jimenez- idealna opowieść o miłości i nie tylko...

 

Czytaliście „To tylko przyjaciel”? Jeśli odpowiedź brzmi tak, to na pewno pamiętacie Sloan, drugoplanową postać, jeśli nie, nic nie szkodzi ,poznacie Sloan teraz. 



                   Dziewczyna z pomocą swoich najlepszych przyjaciół próbuje się podnieść i wrócić do normalności po wypadku swojego narzeczonego. Oczywiście nie jest to łatwe, ale z pomocą najbliższych powoli zaczyna się wszystko układać.
Pewnego dnia na drodze Slaon pojawia się…. pies. Kiedy kobieta jedzie samochodem, nieoczekiwanie na drogę wbiega pies. Potem wskakuje do jej auta i ani myśli się z nią rozstawać. Dziewczyna próbuje odszukać właściciela, nie jest to jednak proste, ten nie odbiera telefonów i nie odpowiada na nagrane wiadomości. Kiedy kobieta postanawia, że pies w takim razie zostaje z nią, nieoczekiwanie odzywa się jego właściciel. 


             Jason jest muzykiem, był na kilkutygodniowej trasie koncertowej. Podczas jego nieobecności, pies został pod opieką jego znajoma, która jak widać, nie nadaje się do opieki nam zwierzętami.
Slaon nie daje jednak za wygraną i postanawia najpierw poddać Jasona kilku próbom, Nie chce oddać psa, jeśli znowu miałby być nieodpowiednio pilnowany. Rozpoczynają się długi rozmowy telefoniczne między nimi. Kiedy mężczyzna wraca do domu, od razu postanawiają się spotkać. Ich pierwsze spotkanie jest dość niecodzienne i bardzo spektakularne. Kiedy się widzą pierwszy raz już wiedzą, ze nie będzie to zwykła znajomość. Rodzi się bowiem między nimi uczucie.  


              Czy będą razem? Czy związek z muzykiem to dobry pomysł?
Książki Abby Jimenez to nie tylko romanse. To też książki obyczajowe, poruszające ważne tematy. Tu mamy osamotnienie, próbę powrotu do normalności po stracie kogoś, kto był dla nas bardzo ważny. Te wątki, nie są wyciskaczami łez, są takie normalne ludzki, wzbudzające w czytelniku wiele emocji i empatii. Bardzo mi się podoba takie podejście do bądź co bądź trudnych tematów. Fabuła jest świetnie przemyślana, jest tu kilka takich myków, że nie możliwe jest odłożenie książki, dopóki człowiek nie dowie się ,co się dalej stało.
Czytanie tej książki to ogromna przyjemność.

Podsumowanie:

    "Miłość szuka właściciela" to jak dla mnie książka idealna. Powiecie, że jest przewidywalna. Jest i co z tego. Sięgając po nią, wiedziałam, przynajmniej tak w przybliżeniu czego się spodziewać. Nie przeszkadzało mi to zupełnie.
         Jest to powieść, przy której można się pośmiać, popłakać, nawet trochę wkurzyć. Jest to idealna książka, na miło spędzony weekend, wakacyjny relaks czy jeśli najdzie nas ochota na dobrą obyczajową powieść. Jeśli potrzebujecie ochotę na coś magicznie dobrego, pełnego emocji i humoru. Kiedy jesteście w dołku, kiedy jesteście w euforii, to książka, która sprawdzi się w każdej sytuacji.
Bawcie się dobrze.




Komentarze