10:02

Skarpety

Kolejne tym razem dwie różne bo z estońskiej wełny cieniowanej.:) Ale cieplutkie.  Nawet nie mam na nie uczulenia o dziwo. Bo normalnie na wełne to masakra.




5 komentarzy:

  1. Rewelacyjne skarpetki :-) Bardzo mi się podoba, że nie są identyczne :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ;) Zabawne że taki mają różny odcień , ale ważne że rozmiar ten sam i dobrze grzeją :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skarpety super.Bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. też chce takie!!! :) kolor piekny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super..śmieszne są..ale tak pozytywnie..

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger