10:53

77. Warszawskie Targi Książki - gratka dla czytelników

16.05 udało mi się być na Targach Książki w Warszawie. Byłam z grupą bibliotekarzy i niestety miałyśmy bardzo nieogarniętego kierowcę , który najpierw jechał 3 godziny 130 km potem zaparkował tak że do stadionu musiałyśmy dość  - czas pół godziny. Masakra jakaś straciłyśmy godzinę na dojście. Na targi została nam więc godzinka i troszkę. Stadion Narodowy zrobił  na mnie duże wrażenie jestem tu pierwszy raz. Wow szacun myśle  Jest moc. ( przy okazji widac moja nową torbę - ale na nią poświęcę oddzielny post)






Co to jest godzina skoro tu potrzeba 5 godzin conajmniej zastanawiam się, na szczęście miałam spisane miejsca które muszę odwiedzić i udało się! kilka .
Widziałam panią Beatę Tyszkiewicz , ale ja miałam inny cel do zdobycia więc biegiem.
Rozpiska jest krótki luk gdzie i lecę.
Pierwszy przystanek stanowisko gdzie podpisuje książki pani  Gutowska  - Adamczyk. Uff właśnie siada zamieniając się z G. Kasdepke - jego autograf mam już  w kilku książkach więc tylko uśmiech i czekam. Siada kolejka na jakieś 10 minut ok może zdążę. Książka kupiona jej najnowsza czekam.
  Oczywiście czas leci jak szalony czekam. Po 15 minutach moja kolej.




Uff mam jeszcze trochę czasu. Biegiem dalej. Kolejnym punktem był Cejrowski nie zdążyłam minęłam się z nim gdzieś w biegu bo ja biegiem i on jak zwykle biegiem. Ok lecę dalej kolejny przystanek Wiśniewski. Uff tu mało ludzi podpisuje książkę dla koleżanki. potem zastanawiam się a co tam kupuję dla siebie stoję dalej w kolejce i podpisuje dla siebie.




I ostatni mój przystanek mam 15 minut i to po co przyjechałam na targi czyli podpis E.E Schmitt autora mojej ukochanej książki Oskar i pani Róża a tu o masakra kolejka na 2 godziny stania. I co teraz n cóż trzeba działać pobiegłam na początek  zegarek mam 10 minut i pytam osoby stojącej jako pierwsza mogę bardzo mi zależy na tym podpisie a za 10 minut muszę byc już przed wejściem bo czeka na mnie grupa moja. I co pani okazała sie tak miło ze pozwoliła  i mam MAM!!!!!!!!!! Jeszcze raz bardzo jej serdecznie dziękuję.
Jestem taka szczęsliwa że nawet nie potrafię tego wyrazić.





No i niestety trzeba wracać do autobusu bo pół godziny drobi przed nami a na 16 teatr. Uwielbiam Pojechaliśmy do Teatru Kamienic na ZUS - Zalotny Uśmiech Słonia. W rolach głównych same osobistości  K. Tkcz , D.Kamińska , K. Pakosińska E.  Kamiński, S Czarnota, P. Burczyk, W.Grzywna. Komedia rewelacja uśmiałam się jak nigdy. Kamiński i Czarnota przechodzili samych siebie. Nie będę opowiadała bo może się ktoś  skusi. Sztuka bedzie grana jeszcze kilka razy.;) Polecam warto.
I to by było na tyle z  mojej wycieczki do stolicy. Jestem szczęśliwa wyśmiana i zadowolona. Warto było!

10 komentarzy:

  1. Też byłam wczoraj w Warszawie, ale niestety nie na targach książki, tak samo jak nie na nocy muzeów - wczoraj Warszawa była pełna atrakcji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam zdjecie , ale za to w teatrze Roma byłaś.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. co za wspaniałe zdobycze i jeszcze na uwiecznienie wieczoru teatr- marzenie.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały dzień. Tylko zazdrościć.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Całość musiała być fantastyczna, a ostatniego spotkania i podpisu troszeczkę zazdroszczę, ale tak pozytywnie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny dzień był fantastyczny i tyle miłych komentarzy Bardzo dziękuję.;) Zyczę wszystkim wam takiego wspaniałego dnia

    OdpowiedzUsuń
  7. Lovely and great, dear, thank you for visiting my blog. Pls, keep in touch, dear.

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiej wyprawy zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger