14:43

Immunitet R. Mróz - recenzja

 Immunitet R. Mróz - recenzja

Jak zwykle kilka słów od wydawcy. Moja recenzja po przeczytaniu.



 Najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym nic go nie łączy. Ofiara pochodzi z innego miasta i nigdy nie spotkała swojego rzekomego oprawcy, mimo to prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu.

Spisek na szczytach władzy? Polityczna zemsta? A może sędzia jest winny?

Oskarżony zwraca się o pomoc do znajomej ze studiów, Joanny Chyłki. Nie wie, że prawniczka, która niegdyś brylowała w salach sądowych, teraz zmaga się z chorobą alkoholową i upiorami z czasów młodości.

Razem zaczynają odkrywać tropy prowadzące do miejsc, gdzie zasady prawa nie sięgają…


Zapraszam na uzupełnioną recenzję książki z ostatniej środy  "Jezioro szczęścia"




Remigiusz Mróz Imunitet
Immunitet to, czwarta już część, sensacyjno-kryminalnej serii, gdzie bohaterami są prawnicy zatrudnieni w prestiżowej kancelarii Żelazny&McVay. Kobieta trudna we współpracy, ale bardzo pewna siebie i swoich możliwości, adwokat do spraw niemożliwych do wygrania – Joanna Chyłka. Kordian Oryński (pseudo: Zordon) mężczyzna, który miło tego, że jego była patronka jest trudna w „obejściu”, uwielbia ją.



Akcja książki
rozgrywa się w Warszawie. Tym razem pomocy adwokackiej potrzebuje najmłodszy w historii sędzia trybunału Konstytucyjnego. Sebastian Sendal. Sędzie zostaje oskarżony o zabójstwo. Rzekomego zabójstwa Sebastian miał się dopuścić w Krakowie, nie będąc jeszcze sędzią Trybunału. Wszystko wskazuje, na to, że sędzia padł ofiarą szeroko zakrojonego spisku.
Bardzo prawdopodobne, że sprawa ma również charakter polityczny. Ma ona związek z poparciem partii rządzącej dla młodego sędziego. Podczas śledztwa wychodzą na jaw niestety niezbyt pochlebne informacje na temat Sebastiana Sendala. Okazuje się, że młody prawnik jest związany nie tylko w polityczne gierki, ale również powiązania z mafią i przemoc domowa.
Fabuła książki jest jak najbardziej na czasie. Temat Trybunału Konstytucyjnego jest wszakże bardzo chwytliwym tematem w ostatnim czasie.
Remigiusz Mróz jednak nie od razu wykłada wszystkie karty na stół. Czytelnik odkrywa poszczególne elementy układanki, autor dozuje emocje. Nie możemy się w żaden sposób domyśleć zakończenia. Już nam się wydaje, że wiemy na pewno, co się zdarzyło i tu jak przysłowiowy królik z kapelusza wyskakuje koleje wydarzenie lub kolejny świadek.
Na koniec książki autor śmieje nam się w twarz, pozostawiając nas z poczuciem porażki. Wszystkie nasze przypuszczenia odnośnie zakończenia okazują się złe. Choćbyśmy nie wiem jak, się starali, nie domyślimy się zakończenia.

 



Jest idealną książka na stres. Jest w zasadzie łatwa, przyjemnie się ją czyta. I najważniejsze wciąga
i pochłania nas bez reszty, jest więc gwarancja na odstresowanie. Przy niej zapominamy od codziennych kłopotach, zagłębiając się a losy bohaterów, w ich życiowe porażki i sukcesy. Autor stworzył bohaterów, których lubimy od pierwszego przeczytania. Przyciągają jak magnes i dlatego lubimy do nich wracać (ja już czwarty raz, bo to czwarta część)




09:59

Shinybox - listopadowe pudełko

Shinybox - listopadowe pudełko
Moje pierwsze pudełko Shinybox i od razu mega zadowolenie. Pudełko można zamówić cena 49 zł  i co miesiąc dostaje się kosmetyki, których cena znacznie przekracza kwotę którą zapłaciłam. W listopadzie pudełko warte jest ponad 80zł. Szczegóły po kliknięciu  Shinybox

Ciekawa jestem grudniowego zapowiada się ciekawie.


Oto co znalazłam w pudełku listopadowym 

1) piękne opakowanie



2) produkty w pudełku listopadowym,  podpasowały mi bardzo.

* masło do ciała pięknie pachnie,  super się wchłania  nie zostawia tłustej powłoki na skórze ale delikatny filtr

 

* żel pod prysznic żurawinowy pięknie pachnie
* mydełko lanolinowe przyda się dla mojego alergika



 * puder Constance Caroll -  kolor mi pasuje, ale pudru  jeszcze nie próbowałam
* błyszczyk - kolor ok 
* lakier do paznokci - kolor nie dla mnie, ale już znalazł nowa właścicielkę



 


Jestem zadowolona z listopadowego  Shinybox  .
Już czekam z niecierpliwością na grudniowe pudełko.



08:58

Piątkowo - sobotnie linkowanie - chwalimy się swoimi blogami

Piątkowo - sobotnie  linkowanie - chwalimy się  swoimi blogami

 


 Blogowe linkowanie - to bardzo fajna zabawa, możliwość poznania ciekawych ludzi, twórców ciekawych i wspaniałych blogów. 
Ja osobiście uwielbiam odwiedzać blogi, czytać je, oglądać zdjęcia. Postanowiłam,że takie linkowanie to bardzo dobra okazja, żeby zachęcić was do tego żebyście sami pokazali mi swoje blogi. 

Przy kawce miło będzie poczytać co u  Was słychać.



Zapraszam Was zatem do zabawy. Chwalcie się, pokazujcie swoje blogi. 

Oglądamy i klikamy kilka dobrych i miłych słów u innych. Proszę Was,  żebyście odwiedzili  trzy dowolne  blogi, które biorą udział w zabawie.



Miłej zabawy
 

06:59

Środa z czytaniem - Zanim sie pojawiłeś Jojo Moys - książka

Środa z czytaniem - Zanim sie pojawiłeś Jojo Moys - książka
Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce?
Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.



Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze. 


Moja recenzja jak zwykle po przeczytaniu.:)








 

16:32

Krem na dzień najlepszy - kozie mleko

Krem na dzień najlepszy - kozie mleko
                  Mój ostatni zakup Biedronkowy okazał się dla mnie hitem. Zakupiłam krem z kozim mlekiem. Cena 5 zł, więc za dużo się po nim nie spodziewałam, stwierdziłam, że spróbuję, jak się nie sprawdzi, jakoś go wykorzystam.


         Zaraz wieczorem krem został użyty. O dziwo okazał się super.

Nie wiem co to za firma, krem wydaje się bardzo podobny do Ziaja - Kozie mleko. M wrażenie, że to ten sam krem tylko po prostu wydany w wersji specjalnie dla Biedronki. Ja generalnie jestem fanką firmy Ziaja, kremy produkowane przez tę firmę są bardzo dobre.

Krem jest przeznaczony do skóry suchej, delikatnie wygładza zmarszczki i działa regenerująco na skórę.




                     No to teraz zalety kremu:

* nie zawiera parabenów

* nie zawiera silikonów

*nie zawiera sztucznych barwników

* jest dość gęsty - dla mnie to zaleta dla innych może to być wada. Ja lubię na zimę takie cięższe bardziej tłuste kremy.

* zostawia na twarzy delikatny filtr, co dla mnie zimą jest atutem, bo chroni skórę przed zimnem i wiatrem, ale się nie świeci (przynajmniej na mojej suchej buzi)

* szybko się wchłania.




Wady:

* zapach - jest dość intensywny i słodki, nie lubię takich zapachów.



                    Krem będę używała dalej,  zobaczymy czy znajdę więcej minusów. Jeśli coś znajdę dopisze, będę aktualizowała wpis.


16:16

Suchy szampon do włosów - który wybrać?

Suchy szampon do włosów  - który wybrać?
              Suchy szampon do włosów, używam czasami. Miałam już kilka jak pewnie wiele z was ich używa lub używała.
Należy jednak pamiętać, ze te szampony mogą wzmagać powstawanie łupieżu, podrażniać skórę głowy, czy ja wysuszać nadmiernie.
Dlatego ważne jest aby tych szamponów używać z umiarem i obserwować swój skalp, żeby nie zrobić sobie krzywdy zamiast ułatwić życie.


                Moje włosy bardzo szybko się przetłuszczają wiec nie ukrywam, że czasami używam tych szamponów dla odświeżenia włosów.
Najlepiej po użyciu takiego szamponu zrobić sobie peeling przy najbliższej okazji, żeby dokładnie wyczyścić resztki i pozostałości po szamponie.

Mój ostatni zakup to. Aussie, Beach Mate



Składniki

Alcohol Denat, Butane, Propane, Isobutane, Tapioca Starch, Aqua, Silica, Polymethylsilsesquioxane, Parfum, Benzyl Salicylate, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Linalool, Citronellol, Amyl Cinnamal, Limonene, Hydroxycitronellal, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone


Szampon sam w sobie jest ok, nie odpowiada mi zapach. Jest jak dla mnie zbyt intensywny i bardzo ciężki. jednak sam szampon spełnia swoje zadanie, włosy są po nim odświeżone i wyglądaja ładnie. Jednak wróce do swojego sprawdzonego szamponu suchego Batiste



10:27

Golde Rose pomadka Longstay Liquid Matte Lipstick

Golde Rose pomadka Longstay Liquid Matte Lipstick
 Golde Rose pomadka Longstay Liquid Matte Lipstick

       Moje ostatnio najbardziej ulubione matowe pomadki. Najlepsze dla mnie to wszystkie matowe Golden Rose.

Wychwalana już przeze mnie pomadka matowa w pięknym bordowym opakowaniu TU

Dzisiaj postanowiłam opisać wam moje wrażenia o   Golde Rose pomadka Longstay Liquid Matte Lipstick



Zalety:

* pomadki są w  bardzo intensywnych kolorach
*nie wysuszają
* miły zapach
* są bardzooooo trwałe
*  bardzo przyjemna konsystencję
* są bardzo dobrze napigmentowane



Ja mam dwa kolory  03 i 05.
Oba kolorki są  bardzo ładne mają kolor fioletowy, 05 to ciemna śliwka, 03 delikatny fiolet.  Zdarza mi się łączyć oba kolory.



Nie mam jak na razie żadnych  minusów.
Jestem zachwycona pomadkami.




 Polecam każdej kobiecie, która lubi perfekcyjny i długotrwały makijaż.

Wersja ciemniejsza - dzisiejszy makijaż w pracy.:)


06:02

Czekoladowa paleta cieni - Makeup Revolution Polska - różowa

Czekoladowa paleta cieni -  Makeup Revolution Polska - różowa
              Czekoladowa paleta cieni -  Makeup Revolution Polska - różowa



Obiecałam, że jeśli brązowa się sprawdzi, będzie różowa. No i jest. Brązowa okazała się strzałem w dziesiątkę. Okazała się idealna przy  makijażu dziennym,   o ten najbardziej mi chodziło, bo przecież maluję się codziennie do pracy. Robiłam również makijaż wieczorowy koleżance, wyszedł delikatny, ale bardzo kobiecy.

***
Kolorki przepiękne, moje róże, które uwielbiam, bo pięknie łączą się z brązami, rozświetlają  je i nadają oczom promiennego wyglądu.



                           Idealny jest dla mnie też cień   champers  ( najjaśniejszy w lewym górnym rogu)    stosuję go pod brwi pięknie  rozjaśnia i podkreśla brwi.
Cienie są jak dla mnie dobrze napigmentowane, są  jaśniejsze, może dlatego, wydaje  się, że na oku są mnie widoczne. Używam bazy pod cienie i nie mam problemu z pigmentacją cieni.
Cienie się nie osypują i makijaż wytrzymuje u mnie na powiece do 8 godzin. W pracy nie poprawiam makijażu, nie mam jak  gdzie ( słabe światło w łazience i brak lustra.:)), dlatego muszę mieć cienie, które wytrzymują co najmniej te 6-8 godzin.
 W tej paletce jest sporo cieni perłowych. Super nadają się do rozświetlenia wewnętrznych kącików oka lub do rozświetlenia powieki ruchomej.



                       Myślę, że paletka przyda się również bardzo przy tworzeniu makijażu świątecznego czy karnawałowego.
 Nie jestem zwolenniczka brokatów, ale takie delikatne cienie perłowe lubię. Podkreślają oko, troszkę błyszczą, a jak wiadomo błysk w święta i karnawał to podstawa, kto nie lubi błyszczeć.
Zakochałam się również w kolorze France -  piękny ciemny głęboki fiolet, lubię pokreślić nim zewnętrzny kącik oka.









Makijaż wykonany różową paletą cieni. Brązowo - różowo - fioletowy



12:47

Hybrdowa klasyka- czerwień, bordo najmodniejsze

Hybrdowa klasyka- czerwień, bordo najmodniejsze
                     Uwielbiam klasyczną czerwień na paznokciach. dzisiaj może nie taka klasyczna , bo bardziej bordowa, ale mnie się bardzo podoba. Jestem zadowolona z efektu, uważam , ze ten kolor jest uniwersalny będzie pasował mi do wielu moich codziennych stylizacji.

                              Powiedzcie czyż nie sa cudowne. Kolor wyrazisty,  bardzo kobiecy. Klasyka i elegancja. Kolor idealny do czerni, granatu i szarości . Będzie się pięknie komponował z wieloma dodatkami. Dla mnie cudo.




09:31

Matowa pomadka, Golden Rose która najlepsza? Mój hit.

Matowa pomadka, Golden Rose która najlepsza? Mój hit.

Matowa pomadka Golden Rose. Do tej pory w zasadzie używałam normalne pomadki lub błyszczyki. Postanowiłam jednak po przeczytaniu kilku opinii wypróbować pomadkę  matowa Golden Rose.
Pomadka numer 20.





*Zachwyciła mnie "szata" owej pomadki przecudne bordo,
* odpowiada mi zapach  pomadki - bardzo delikatny
* jest w zasadzie bez smaku i to tez mi się podoba
* idealny jak dla mnie kolor  - piękne bordo nie za ciemne i nie za jasne - cudne po prosu
* pomadka bardzo długo utrzymuje się na ustach, nie zjada się zbyt szybko
Mój absolutny hit wśród pomadek
Mam zamiar spróbować jeszcze pomadkę GR w płynie, ciekawa jestem czy też będę zadowolona


Tak pomadka prezentuje się na moich ustach



07:30

Środowe czytanie i dzierganie - Jezioro szczęścia Agnieszka Krawczyk

Środowe czytanie i dzierganie - Jezioro szczęścia  Agnieszka Krawczyk
             Jezioro szczęścia Agnieszka Krawczyk


                        Do Doliny Mgieł i Róż zawitała jesień. Przyroda odpoczywa po długim i gorącym lecie, za chwilę zaczną się przygotowania do Świąt i spadnie śnieg. Sabina Dolecka jest szczęśliwa w swym ślicznym domu, w otoczeniu bliskich, ale wciąż ma jedno niezrealizowane pragnienie – marzy o dziecku.
Piękny sen może się jednak nie ziścić – pisarka ma problem z zajściem w ciążę. W Idzie pojawia się telewizyjna scenarzystka, Katarzyna Wimmer, która będzie wspólnie
z Sabiną pisała serial według cyklu jej powieści. Niezależna i dumna Katarzyna od razu wpadnie komuś w oko, ale sprawy bardzo się skomplikują. Przeszłość dogoni też hrabinę Teklę Tyczyńską – odezwą się straszne wojenne wspomnienia, echa rodzinnej tragedii z okresu okupacji. Poplątane uczucia, silne emocje i tajemnica sprzed lat – tej zimy w Idzie rozwiąże się wiele problemów, choć niektóre
z nich, nie tak, jakby sobie tego życzyli bohaterowie. Lecz najważniejsze jest to, by zawsze iść za swą szczęśliwą gwiazdą, w nadziei, że nie ma przeszkody, której nie mogłaby pokonać miłość.



Książka ma ponad 500stron, ale czyta się ją bardzo szybko.  Jest to czwarta część cyklu, ale przyznam się, że ja wcześniejszych nie czytałam i nie przeszkadzało mi to w niczym .
Ciekawe zwroty akcji i zawirowania głównych bohaterów wciągają czytelnika i powodują,  że chce się czytać dalej.
Główna bohater Sabina znana pisarka dostaje propozycję od wydawcy, żeby na podstawie jej powieści zrobić serial. Do napisania scenariusza zostaje poproszona słynna Katarzyna. Piękna i wyniosła kobieta, która zna swoje zdolności i wie że jest warta fortunę dla telewizji. Sabina jednak stawia pewien warunek, chce mieć wpływ na to jak będzie wyglądał scenariusz, mówi ze musi kontrolować, żeby jej książka nie straciła swoich  wartości. 
Katia początkowo jest z tego niezadowolona. Wyjeżdża jednak do Doliny Mgieł i Róż.
Zauważa, że życie na , jak mówi " zabitej dechami wsi" toczy się zupełnie inaczej niż w mieście. 
Razem z Katią do Doliny zostaje wysłana Brygida, wschodząca gwiazdka serialowa. Okazuje się, ze Brygida jest w ciąży,  niestety serialowa bohaterka nie może być w ciąży.
Początkowo Katarzyna jest bardzo niezadowolona, ze musi być niańką dla - według niej głupiej Brygidy.
 


                         Okazuje się jednak, że  wieś potrafi zmienić człowieka. Katia po kilku tygodniach jest milsza dla Brygidy.
Zaprzyjaźnia się z Sabiną, która zajęta swoimi sprawami - próbuje zajść w ciążę i okazuje się, że najpierw musi poddać się leczeni- zostawia Katarzynie wolną rękę co do scenariusza. Katia  zakochuje się, choć na początku nie przyznaje się do tego.
Przewija się  tu także historia pani Tekli, która jest zdarzeniem  z czasów wojny.



                               Ciekawe czy wszystkie kobiety znajdą szczęśliwe rozwiązanie  swoich spraw i zawirowań w życiu.
Tego Wam już nie zdradzę, ale mam nadzieję, ze zachęciłam Was do przeczytania książki.







Dzirganiowo, skończona wczoraj czapka krasnal dla synka.




Copyright © 2016 Janielkowe wariacje , Blogger