14:53

Pocałunek na pożegnanie_ Tasmina Perry -recenzja




Daj się porwać fenomenalnej opowieści, która dzieje się jednocześnie w obecnych czasach i ponad 50 lat temu. Fundamentem mostu łączącego obie rzeczywistości jest niezachwiana potęga miłości.

Rok 1961. Dziennikarka Rosamund Bailey czuje się spełniona zawodowo. Brakuje jej już tylko miłości. Gdy poznaje Dominica Blake’a, od samego początku wie, że to ten jeden, jedyny, najukochańszy. Jednak kiedy tylko skosztują odrobiny szczęścia, los wykręci im przykry numer. Czy wizja pięknej przyszłości rozwieje się jak dym?

Rok 2014. Głęboko w podziemiach muzeum, archiwistka Abby Gordon całkowicie przypadkowo natyka się na znalezisko, które zapiera dech w piersiach. Wypłowiała i stara fotografia przedstawia żegnającą się w miłosnym uścisku parę. Choć zdjęcie nie wygląda, jakby stanowiło wysoką wartość materialną, Abby czuje dziwną potrzebę zgłębienia jego historii. Szukając leku na złamane serce, Abby obsesyjnie próbuje dowiedzieć się, jaka romantyczna opowieść kryje się za wizerunkiem zakochanych.






Pierwsze co lubię i od razu to dostaję, to czas akcji rozgrywający się na dwóch płaszczyznach. Rok 2014 gdzie bohaterką jest Abby pracująca w archiwum, właśnie rozwodzi się z mężem, ponieważ ten ją zdradził.  I rok 1961 Rosamund, która właśnie odnalazła miłość swojego życia.
Czy przyszłość połączy  losy tych dwóch kobiet?
Oczywiście, że tak , połączy je zdjęcia, na którym widać całującą się parę. Abby pracująca  w Królewskim Instytucie Kartograficznym, odnajduje to zdjęcia, podczas przygotowywania  wystawę „Wielcy brytyjscy odkrywcy”.
Fotografia znajduje się w pudełku z napisem  „Peru, Amazonia 1961” . Wywiera ona wpływ nie tylko na wystawę, ale przede wszystkim na Abby i osobę uwiecznioną na niej.






Abby, która próbuje się właśnie pozbierać po zdradzie męża, układając sobie życie w pojedynkę, postanawia odnaleźć kobietę ze zdjęcia. Okazuje się, że to znana dziennikarka Rosamund- dziennikarka kontrowersyjne i bardzo pewna siebie.
Okazuje się, że jako młoda dziewczyna próbowała zmieniać świat, według niej oczywiście na lepsze. Los zaprowadził ją pod budynek jednej z londyńskich gazet. Tam poznaje Dominica- podróżnika. Młodzi zakochują się w sobie bez pamięci. Jednak czy miłość zakończy happy end?






Podczas wystawy, Rosamound powraca do swojej przeszłości.  Abby po usłyszeniu opowieści o miłości tych dwoje, postanawia wyjaśnić zagadkę z nią związaną.
Autorka przedstawia nam dwie bardzo wyraziste i charakterystyczne kobiety. Abby ,która bardzo zraniona przez męża nadal go kocha, ale stara się odsunąć to od siebie jak najdalej. Nowe zlecenie, któremu poświeci się bez reszty, stanie się dla niej podwójnym wyzwaniem. Rosamund odważna i bardzo stanowcza dziennikarka kiedyś – teraz starsza kobieta, zapomniana przez ludzi.
Uwielbiam takie podróże w czasie, dlatego dwupłaszczyznowość powieści to jest to co lubię.






I ta nutka tajemniczości, fotografia, od której wszystko się zaczyna. Podróż w czasie, podróż w głąb tajemnicy.
Przeszłość i teraźniejszość,  szczęście i ból, a wszystko połączone fotografią z niezwykłym pocałunkiem.
Książka czyta się w zasadzie sama, wciąga i nie daje się od siebie oderwać.
Książka o tym, że życie lubi zaskakiwać.  Z finałem, który mnie usatysfakcjonował. Nie zostaje mi nic innego jak tylko serdecznie Wam ją polecić.


1 komentarz:

Copyright © 2016 Janielkowe wariacje , Blogger