16:51

Księga polskich rymowanek -recenzja

„Baloniku nasz malutki
rośnij duży, okrąglutki
Balon, rośnie, że aż strach
Przebrał miarę
No i trach”



Pamiętacie jeszcze rymowanki z dzieciństwa.? Tak, te, których uczyła nas mama czy babcia. Ja kilka jeszcze pamiętam. Uczyłam swoje dzieci, kiedy były małe. Z czułością wspominam, kiedy moja córka (teraz już dorosła kobieta) śpiewała wszystkie zwrotki rymowanki „Była sobie żabka mała”, ulubioną rymowanką mojego syna (ten ma lat 11 obecnie) było „Idzie kominiarz po drabinie”, mógł non stop mówić rymowankę i patrzeć na moje palce, które wyginałam, żeby kominiarz znalazł się w kominie.
Jak tylko otrzymałam książeczkę, od wydawnictwa Wilga stwierdziłam, z to kolejna cudowna książka, dla mam małych dzieci. Jest tu mnóstwo świetnych wierszyków i rymowanek, które w większość pewnie każda z was zna, to tylko kwestia przypomnienia.


Wierszyki są proste, łatwo wpadają w ucho, dzieciaczki chętnie uczą się ich na pamięć. Jest to doskonała zabawa, a jednocześnie ćwiczenie pamięci. Mamy teraz tak mało okazji do uczenia się na pamięć, wszystko mamy w telefonach, numery telefonów, kalendarze, notatki, nasza pamięć się rozleniwia. Jest to jednak bardzo ważna umiejętność szczególnie dla małych dzieci, które przecież przez zapamiętywanie poznają świat, odkrywają zmysły. Zapamiętują smaki, zapachy, kolory, słowa. Zatem taka rymowanka to świetna zabawa mamy z dzieckiem, a jednocześnie super nauką w zapamiętywanie nowych słów i ćwiczenie swojej pamięci, rozwijanie inteligencji.


Jako mama uważam, że taka książka z naszymi polskimi rymowankami powinna być w każdym domu. Moje pójdzie do pewnej małej dziewczynki, która niedawno skończyła dwa lata, właśnie uczy się poznawania świata wokół niej. Mam nadzieję, że polubi zabawę rymowanki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger