poniedziałek, 5 marca 2018

Ta dziewczyna Michelle Frances - recenzja

To już kolejna dziewczyna w tytule książki, którą przeczytałam w tym roku. I znowu jest to thriller. Ciekawa byłam czy to kolejny hit, czy może jednak kit.
A Wy jak sądzicie?




Oczywiście, że hit. Kiedy zaczęłam czytać, wiedziałam, że nie będę mogła się oderwać. Super poprowadzona akacja, która rozwija się powoli, myślę jednak, że był to celowy zabieg, który miał na celu zainteresować i zaintrygować czytelnika.




Akcja książki to dwa równorzędne wątki, które toczą się w zasadzie wokół jednej osoby. Daniel, bo o niego właśnie chodzi, ma wokół siebie dwie kochające go kobiety, matkę i dziewczynę. Dwie bardzo silne kobiety, które będą walczyły w zasadzie do upadłego, żeby udowodnić swoje racje. Możemy tu zauważyć pewien paradoks, relacje, które powinny dążyć do wzajemnego zrozumienia, akceptacji, za sprawą błahostki i nieporozumienia zmieniają się w walkę i niezrozumienie. Gdy dodamy do tego mroczne tajemnice, sekrety, powstaje super książka.
Mamy tu świetnie przedstawioną sytuacje, jak różnie odbieramy niektóre rzeczy. Pozornie drobna sytuacja może być spirala, która nakręci machinę pomyłek, niedomówień.




Do czego może doprowadzić taka sytuacja? Czy Daniel będzie musiał wybierać? W zasadzie do końca nie wiemy, kto jest tym złym. Dlaczego to robi?
Dlaczego kobieta, która była uznaną producentka filmową, której niestety,niezbyt układa się w małżeństwie, jest zmuszona do walki o własnego syna. Czy była nadopiekuńcza? Może jednak jej miłość była zbyt zaborcza? Dlaczego Cherry młoda, piękna agentka nieruchomości, staje na drodze Laury? Jakie są jej zamiary wobec Daniela? Czy na pewno dziewczyna jest w nim zakochana?
Mam nadzieję, że to Wam wystarczy, żeby sięgnąć po książkę. W zasadzie mogłabym tu więcej napisać, tylko zastanawiam się po co. Jeszcze mogłabym niechcący coś
zdradzić, a tego przecież nie chcecie. Musicie się zatem zadowolić tym, krótkim opisem, który mam nadzieję i tak zaintrygował Was do tego stopnia, że sięgniecie po książkę i będzie wam się ona podobał równie mocno, jak mnie.







8 komentarzy:

  1. Z pewnością może to być taka mała odskocznia na Dzień Kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podobała, też nie mogłam się oderwać :) jeśli chodzi o książki o dziewczynach proponuję sięgnąć po "Dziewczyny chcą się zabawić", jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie sporo tych tytułowych "dziewczyn" w literaturze ostatnio - ale tytuł nieistotny, jeśli fabuła wciąga i intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm... Rywalizacja między dwiema ważnymi kobietami?! Może być ciekawie. Chętnie zapoznam się z książką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie brzmi. Wątki kobiece dobrze napisane są wciągające...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger