Jestem fanką książek B.A. Paris. Jak do tej pory wszystkie mi się podobały. Nie mogło być oczywiście mowy o tym, żeby nie poprosić o kolejną książkę do recenzji, jak tylko pojawiła się na polskim rynku.
Nauczona doświadczeniem, nie czytałam żadnych recenzji przed czytaniem. Chciałam wyrobić sobie własne zdanie na temat książki. I chyba dobrze, bo teraz dopiero widzę po przeczytaniu kilku, jak skrajne są o niej opinie. Od ochów i achów po złe.
Dopiero dzisiaj zajrzałam, na lubimy czytać, żeby przejrzeć, opinie.
No cóż, każdy może mieć swoje zdanie. Jeśli jesteście ciekawi, mojego zapraszam.






Fabuła:


Livia przygotowuje swoje 40 urodziny. Ma to być wielka impreza, którą ta wymarzyła sobie już dawno. Jest to coś na zasadzie rekompensaty dla niej za brak ślubu i wesela. Jej mąż Adam bardzo cieszy się na tę imprezę, bo wie jak bardzo jego żonie na tym zależy. Przez lata odkładała na to pieniądze. Ma to być coś mega, coś, co zapamięta do końca życia.

Akcja toczy się w zasadzie wokół rodziny Adama i Livii. Jednak nie jest to nudne, ponieważ każda ze stron  skrywa sekret, który chce wyjawić tej drugiej , zaraz po tym, jak wszyscy goście opuszczą ogród.
Każda ze stron bije się z myślami, kiedy będzie ten dobry czas, żeby podzielić się  tymi bądź co bądź złymi wieściami. Bardzo podobał mi się fakt, że obie ze stron obarczone są jakąś tajemnicą. Można tu było zaobserwować pewne aspekty życia rodzinnego, zależności, dylematy, powieść stała się dla mnie bardziej wiarygodna i ciekawsze. Wszystko to powodowało, że czytając, miałam wrażenie, że zaraz coś się wydarzy, coś, co nie jest dobre, coś, co przytłacza, czając się za rogiem, szczęścia i radości. Autorka bardzo delikatnie dozuje nam emocje. Dochodzą one jednak do punktu kulminacyjnego, w którym wszystko puszcza i skrywane do tej pory emocje wydostają się na zewnątrz. W zasadzie czytelnik wie co, się wydarzyło, jednak ta świadomość dramatu, który na pewno się wydarzy, pozwala na przygotowanie się do odbioru bardzo skrajnych i kontrastowych emocji bohaterów.
Nie można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z thrillerem, jednak psychologiczny bardzo oddaje charakter gatunku.
Powieść jest o tragedii, a przede wszystkim o wszystkich aspektach z nią związanych. Wyparciu, zrozumieniu, oraz o tym, jak przekazać to najbliższym. Pisarka doskonale poradziła sobie z aspektem psychologicznym w książce. Świetnie manewrowała emocjami, uczuciami bohaterów, nie oszczędzała ich za bardzo, i w zasadzie nie do końca wiedziałam komu bardziej współczuć Livii czy Adamowi. Czytałam i zastanawiałam się, co ja zrobiłabym w takiej sytuacji. Czy odwlekałabym ze złą wiadomością, żeby mój mąż mógł choć przez chwilę dobrze się bawić, czy może jednak nie, może powiedziałbym od razu? To jednak, że Adam do końca nie umiał sam sobie z tym poradzić, był niepewny, nie wiedział, co ma zrobić, miało swoje plusy, pozwalało na przemyślenia u nas czytelników, co my byśmy w takiej sytuacji zrobili. Jakie byłoby nasze działanie.






Podsumowanie
Powiem szczerze, że przyzwyczajona do wcześniejszych książek B.A. Paris spodziewałam się ja zwykle thrillera, trzymającego w napięciu. Dostała jednak bardzo dobrą książkę z psychologicznymi podtekstem. Nie zawiodłam się, dostałam to, czego oczekiwałam, dreszczyk emocji, nieoczekiwane i zaskakujące wydarzenia. Autorka świetnie poradziła sobie z dobrze przemyślaną gra na naszych emocjach. Dostałam bowiem tu doskonały materiał do tego, żeby przemyśleć pewne rzeczy.
Dość swobodny styl narracji powodował, że czytało się lekko i przyjemnie. Lektura zajęła mi jeden dzień.
Moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne. Mimo tego, że nastawiłam się na inny gatunek, nie jestem zawiedziona, bo szybciutko przestawiłam swoje oczekiwania, co spowodowało, że dla mnie książka była bardzo dobrym thrillerem psychologicznym z nastawieniem na psychologiczny.

2 komentarze:

  1. Też połknęłam ją na raz i w sumie się zachwyciłam! Wzbudziła we mnie wiele emocji. Tak jak piszesz, nie jest to do końca thriller, ale na pewno zaliczam ją do tych lepszych tytułów autorki :)

    OdpowiedzUsuń