Otrzymując kolejną książkę Grahama Mastertona miałam nadzieje na dobry thriller. Ostatnie, które miałam, okazje czytać były super. Jak myślicie? Czy i tym razem autor dał radę napisać dobry thriller?



Cork niewielkie irlandzkie miasteczko, do tej pory dość spokojne, od niedawna notuje dość duży wzrost morderstw. Najdziwniejszym wydaje się fakt, że główne ofiary to bezdomni. Początkowo śledczy nie widza w tym nic podejrzanego. No wiecie bezdomni, często to ludzie uzależnieni, chorzy, wycieńczeni, więc umierają i tyle. Jednak kiedy okazuje się za sprawą bardzo skrupulatnej pani patolog, że ktoś jednak bardzo sprytnie im pomaga przejść na „drugą stronę”, rozpoczyna się wyścig z czasem.
Do tego wszystkiego, ginie młoda kobieta, a jej pierścionek znajduje się w mięsie mielonym sprzedawanym w jednym ze sklepów.
No cóż, Masterton i jego trochę makabryczne zapędy widać i tu. Do akcji wkracza Katie Maguire, bardzo inteligentna i skuteczna pani detektyw. Jak zwykle nie jest jej łatwo, oprócz bardzo skomplikowanego śledztwa, sporo kłopotów przysparza jej osobisty narzeczony, który jak wiemy nie potrafi, usiedzieć na miejscu i jako psi detektyw, ciągle rozwiązuje nie zawsze proste i bezpieczne sprawy.
Jest jeszcze spawa, pewnej ratowniczki, która jeździ karetka pogotowia, a śmiertelność w tejże karetce jest spora.
Jak widać nasza pani detektyw, będzie miała pełne ręce roboty.

W sumie mogłabym napisać sporo więcej o fabule, nie chcę wam jednak psuć przyjemności w rozwiązywaniu zagadek i odkrywaniu kolejnych puzzli.

Fabuła jak zawsze u tego autora dopracowana i zapięta na ostatni guzik, bardzo zgrabnie jesteśmy naprowadzani na tropy, które potem okazują się ślepymi uliczkami. Akcja bardzo dynamiczna, trzeba być bardzo uważnym, żeby czegoś nie przeoczyć.

Powieść jak to bywa u Mastertona dość mocna i szokująca. Porusza jednak taki problem, który myślę, może mieć miejsce w realnym życiu. Jest tu sporo dość brutalnych scen, opisanych dość szczegółowo, więc osoby wrażliwe mogą się poczuć mało komfortowo, podczas ich czytania. Myślę jednak, że ci, którzy znają powieści tego pisarza, są tego świadomi i nie będą zdziwieni.
Bardzo polecam, ja przeczytałam w zasadzie jednym tchem, mega mi się podobało.

Wniosek zatem taki, że kolejny raz dała się wciągnąć i całkowicie zatraciłam się w kolejnych zmaganiach z przestępcami detektyw Katie.

Brak komentarzy: