Milczący zamek - Kate Morton - przepiękna opowieść

 Po pierwsze widzicie tę okładkę? Cudowna jest przecież.
Ta powieść to wznowienie tytułu, który był wydany kilka lat temu. Nie miałam okazji jej przeczytać, dlatego chętnie przyjęłam do recenzji o @wydawnictwoalbatros .



Nie wiem, dlaczego jej wcześniej nie znałam? Autorka pięknie operuje słowem, dzięki pięknym opisom już na samym początku przenosimy się w zupełnie inne miejsce. Niemal od samego początku zatracamy się, w tajemnicach fabuły a nasza wyobraźnia szaleje przy cudownych opisach, retrospekcjach. Autorka używa pięknego języka – rzadko się zdarza aktualnie, żeby był tak obrazowy a przy tym piękny i subtelny.
Dzięki autorce mamy okazję przenieść się do przepięknego zamku, który jak to bywa z zamkiem, kryje w sobie wiele tajemnic. Jego mieszkańcy, ekscentryczni i trochę niedostępni mają również swoje tajemnice.
Powieść jest niby spokojna, ale bardzo mamy wrażenie, ze coś się tu wydarzy. Autorka po mistrzowsku buduje napięcie. Nie ma może tu dynamicznych zwrotów akcji, ale tu akurat to nie przeszkadza. Powolne budowanie napięcia ma swój urok, kiedy to powoli odkrywamy poszczególne elementy układani, żeby na końcu odkryć ja w pełnej krasie. Zakończenie mnie zaskakuje, to oczywiście przemawia bardzo na plus.
Ta książka to wspaniała opowieść o tragicznej miłości, o tym jak wydarzenia z przeszłości mogą mieć znaczenie na nasze obecne życie. O tym jak to, co przeżyliśmy może wpłynąć na to jak stajemy się innym człowiekiem.
Wspaniały gotycki klimat powieści, trochę baśniowy, trochę obyczajowy, no i romantyczny oczywiście bardzo przypadł mi do gustu. To książka z tych, co to czyta się z ogromną przyjemnością i kiedy okazuje się, ze to już koniec, człowiek jest niezadowolony.
Przepiękne wydanie pozwala również cieszyć oko, esteci będą nim zachwyceni.
Polecam serdecznie

Wasza Janielka

Komentarze